2002r. Komedia obyczajowa o scenarzyście filmowym, który nie mając weny twórczej , wsiada do miejskiego autobusu i przysłuchuje się rozmowom podróżnych. Wszystko byłoby dobrze ale... (nic śmiesznego ale ciekawe) po kolei kilka czesci...
Jedzie cała rodzinka samochodem i nagle wybiega na ulice dziecko. Kierowca doskonale prowadzi samochód omijając chłopca. Podbiega do niego policjant i mówi: