.

Luksusowe


lukusowe autobusy

Prasa

Miesięcznik Ciężarówki
Ciężarówki- Transport, Serwis, Spedycja


Miesięcznik Samochody Specjalne

Ciężarowe, Dostawcze, Autobusy 

Miesięcznik Świat Radio


Świat Radio- wszystko o CB!

Zapraszamy



Nowości

Popularne
Historia Autobusów Szkolnych

Początek tej historii przypada na 1916 rok, a rzecz dzieje się w małym miasteczku High Point w Północnej Karolinie. Ciężkie czasy spowodowane wojną w Europie przyczyniły się do zamknięcia wytwórni miejskich minibusów Southern Car Works, największej fabryki w High Point. Wśród tych, którzy stracili pracę, znalazł się główny inżynier, Kanadyjczyk Perley Thomas.

Początek tej historii przypada na 1916 rok, a rzecz dzieje się w małym miasteczku High Point w Północnej Karolinie. Ciężkie czasy spowodowane wojną w Europie przyczyniły się do zamknięcia wytwórni miejskich minibusów Southern Car Works, największej fabryki w High Point. Wśród tych, którzy stracili pracę, znalazł się główny inżynier, Kanadyjczyk Perley Thomas.

Thomas traci jednak łączność z branżą transportową na krótko. Pod koniec roku kontaktuje się z Southern Public Utilities Company w Charlotte (N.C.), gdzie proponuje utworzenie wydziału renowacji autobusów. Na próżno. Wściekły wraca do High Point. Skrzykuje byłych współpracowników, zajmuje puste hale w High Point i otwiera Perley A. Thomas Car Works. Jego znane już w motoryzacyjnym światku nazwisko otwiera wiele drzwi. Toteż w ciągu kilku lat produkowane przez niego minibusy pojawiają się na ulicach Nowego Jorku, Detroit, Nowego Orleanu, Miami, San Juan i Puerto Rico. Szybko zdobywają uznanie z racji trwałości. Podobno do dziś niektóre z nich jeżdżą jeszcze po ulicach Nowego Orleanu.
Niewątpliwie Thomasowi dopisuje szczęście. W latach 20. i 30. Ameryka przeżywa rozkwit miejskiej komunikacji. Linie minibusowe pojawiają się we wszystkich większych miastach. Ten czysty, wygodny i niedrogi środek transportu pozwala na szybkie dotarcie z downtown na peryferia. Toteż w ciągu zaledwie dwóch dekad Thomas staje się liderem w branży minibusów.
Ale pod koniec lat 30. boom wygasa. Coraz więcej ludzi korzysta z kolei żelaznej, przybywa aut osobowych. Zapotrzebowanie na miejskie busy spada. Thomas musi rozejrzeć się za nowym produktem. Z pomocą przychodzi mu pewne wydarzenie. Podczas srogiej zimy 1931 pięcioro dzieci jadących prymitywnym farmerskim wozem do szkoły zamarza podczas śnieżnej zawiei. Samochód nie jest w stanie wydostać się ze śniegu na skutek defektu. Sytuację pogarsza brak kontaktu z najbliższą osadą. Czytając gazetową relację z miejsca tragedii Pleasant Hills w stanie Colorado Thomas wpada na prosty pomysł. Dzieci trzeba wozić przystosowanymi do tego celu minibusami.
Perley A. Thomas Car Works błyskawicznie przestawia się na nowy produkt – szkolny autobus. Pierwsze samochody z wyglądu raczej przypominają ciężarówkę. Mają drewniane ściany i brezentowy dach. Nie mają oświetlenia ani lusterek. Bardziej nadają się do wożenia warzyw na targ niż dzieci do szkoły. Ale kończy się udręka rodziców – czy dzieci wrócą ze szkoły.


Teraz Thomas szybko wdraża plany poprawy bezpieczeństwa. Nadwozie zostaje wzmocnione stalowymi pałąkami na wypadek wywrócenia się pojazdu, a w 1938 roku na ulice wyjeżdża pierwszy autobus z całostalowym nadwoziem. Z początkiem lat 40. Thomas rozpoczyna długą drogę wdrażania idei szkolnego autobusu. Tę pracę kontynuuje aż do śmierci w 1958 roku. Umiera mając 84 lata. Zarządzanie firmą z powodzeniem przejmują jego dzieci i wnuki. W rezultacie w latach 60. Thomas Car Works nabiera krajowego rozgłosu jako czołowy producent „school buses”. Sukces przekłada się na inwestycje. W 1962 w kanadyjskim Woodstock (Ontario) otwarta zostaje druga wytwórnia. By jeszcze lepiej oddziaływać na rynek, w 1972 r. kompania zmienia nazwę na Thomas Built Buses.
W 1978 firma rozpoczyna produkcje modelu Saf-T-liner, który szybko zdobywa popularność. Duży z płaskim frontem autobus otwiera firmie drzwi do rynku autobusów zarobkowych. W 1996 powstaje wielofunkcyjny autobus podmiejski TL 960. Opracowane zostają standardy, jakim odpowiadać musi pojazd o żółtym nadwoziu. Normy ściśle określają czystość spalin, nacisk na osie, bezpieczny wydech i wydajność ogrzewania. Przy amerykańskim school busie polski gimbus wygląda jak prymitywna furmanka.
Amerykański kierowca szkolnego busa ma przed sobą pełną informację o działaniu pojazdu. Na tablicy umieszczony jest prędkościomierz, licznik, woltomierz, wskaźnik ciśnienia oleju, temperatury wody, stanu paliwa, włączonych świateł. Samochód z pneumatycznymi hamulcami posiada sygnał ostrzegawczy, jeśli ciśnienie spadnie poniżej określonej wartości. Utrata 30% powietrza powoduje zatrzymanie silnika. Przy hamulcach hydraulicznych lampka kontrolna sygnalizuje spadek poziomu płynu hamulcowego. Przedni zderzak absorbuje energię, nie naruszając ramy i chłodnicy. Musi wytrzymać zderzenie czołowe przy prędkości 12 km/h, boczne pod kątem 30 stopni przy prędkości 6,5 km/h i 32 km/h przy uderzeniu w parkujący samochód osobowy. Tylny zderzak musi wytrzymać zderzenie przy prędkości 4 km/h.
Rozrusznika nie można uruchomić bez rozłączenia sprzęgła, a podłoga jest zabezpieczona przed przebiciem przez wał Kardana w razie dachowania pojazdu. Akumulator powinien uruchomić wóz w ciągu 30 sekund przy 18 stopniach Fahrenheita, a sygnał dźwiękowy ma zastrzeżoną częstotliwość. Pod maską zamontowana jest automatyczna gaśnica uruchamiająca się samoczynnie w razie wybuchu pożaru. Na prawej stronie przedniego zderzaka umieszczone jest ramię kontrolne uchylne pod kątem 90 stopni, odsuwające dzieci od frontu maski. Wyjścia ratunkowe wyposażone są w bezpieczne szyby i duży napis – emergency door. Podłogi pokryte są materiałem antypoślizgowym, a kierowca dysponuje zestawem czyszczącym w razie jej zabrudzenia. Po lewej stronie nadwozia na wysokości okna kierowcy umieszczony jest znak STOP uchylający się automatycznie pod kątem 90 stopni przy otwarciu drzwi. Automatycznie włączają się też cztery czerwone i cztery pomarańczowe lampy umieszczone w narożnikach nadwozia pod dachem. Światła hamowania mają większą moc od standardowo przyjętych, a zderzaki pokryte są farbą refleksyjną. Na froncie wozu znajduje się podświetlony napis „School Bus” o wysokości 8 cali.
Zrobiono więc wszystko, by dzieci mogły bezpiecznie podróżować.

W 1999 Thomas wiąże się z Mayflower Corporation celem budowy autobusów niskopodłogowych. Wkrótce potem kupuje część udziałów Freightlinera, wchodząc tym samym w skład koncernu Daimler/Chrysler AG. W High Point otwarta zostaje nowa wytwórnia, a w rok później w Jamestown w Północnej Karolinie rusza produkcja autobusów niskopodłogowych.
Dziś Thomas Built Buses dysponuje montowniami w Północnej Karolinie, Ontario i w meksykańskim Monterey. 2000 pracowników co dzień pochyla się nad zasadniczym produktem – żółtym szkolnym autobusem. Thomas jest liderem aut tej klasy w północnej Ameryce. Jedno na troje dzieci dojeżdżających do szkoły busem jeździ wynalazkiem Perleya Thomasa.
Dobiesław Wieliński
Fot. archiwum
żródło: ciezarowki 2003/4

 

W 1978 firma rozpoczyna produkcję modelu Saf-T-liner, który szybko zdobywa popularność. Duży z płaskim frontem autobus otwiera firmie drzwi do rynku autobusów zarobkowych.
 
 

www.bigpoint.com