Nowości

Popularne
Neoplan Starliner 2

Z zewnątrz nowy Starliner nieco nawiązuje do swego przodka, stanowiąc dalsze rozwinięcie jego stylistyki i koncepcji. Na wysokości drzwi, wyznaczonej z przodu przez metalową listwę biegnącą na oba boki i przechodzącą w mocno zaznaczony, pochylony ku tyłowi słupek B, następuje podział części przedniej.

Z zewnątrz nowy Starliner nieco nawiązuje do swego przodka, stanowiąc dalsze rozwinięcie jego stylistyki i koncepcji. Na wysokości drzwi, wyznaczonej z przodu przez metalową listwę biegnącą na oba boki i przechodzącą w mocno zaznaczony, pochylony ku tyłowi słupek B, następuje podział części przedniej. Nad listwą zaczyna ona wznosić się pod kątem ku tyłowi aż do słupka C. Słupek ten także poprowadzono ku tyłowi, choć pod innym, większym niż słupek B kątem. Cała powierzchnia między listwą przechodzącą po bokach w słupek B oraz słupkiem C jest przeszklona i po bokach, i w nieco zaokrąglonej części dachowej, gdzie znajduje się potężnych rozmiarów szyba. Na jej środku umieszczono wycieraczkę. Lusterka wyprowadzone są nisko ze słupka A. Dolna, zlokalizowana pod metalową listwą część szyby przedniej mocno zachodzi na boki. Kształt przedniej atrapy nawiązuje do aktualnej stylistyki firmy. Wycieraczki w pozycji spoczynkowej znajdują się za osłoną i tym samym „nie psują” wizualnie przodu. Reflektory zgrupowane są po cztery i zestawione w rzędzie ukośnie - niżej pośrodku, wyżej po bokach. Aby nie było wątpliwości, z jakim wyrobem ma się do czynienia, między reflektorami, nad małą atrapą wlotu powietrza króluje napis Starliner, pod nią zaś, po lewej stronie, widnieje ułożona mniejszymi literami nazwa Neoplan. Po bokach potężne tafle szyb zajmują znaczną powierzchnię, z kolei charakterystyczne przetłoczenia powyżej linii bagażników oddzielają przedział bagażowy i układu napędowego od pasażerskiego.
Neoplan nie byłby też sobą, gdyby w nieco awangardowy sposób nie zaprojektował wnęk na koła. Nie są one w pełni łukowate, zaokrąglone, jak u większości konkurentów, lecz miejscami proste, nad osiami drugą i trzecią z liniami lekko wznoszącymi się ku tyłowi. Całość po bokach nobliwie dopełniają chromowane listwy między słupkami B oraz C ze stylizowanym napisem Starliner. Podobnie do przodu i boków równie intrygująco zaprojektowano lekko wznoszący się ku przodowi tył. Lampy są potężne, zachodzące na boki. Klapa silnika przypomina dwa połączone ze sobą trapezy, przy czym dolny z nich, odwrócony, wyznaczony po bokach przez klosze świateł, zajmuje około 70% powierzchni. Nad klapą znajduje się znacznych rozmiarów napis Starliner, natomiast nad nim odwrócony trapez o zaokrąglonych rogach. W jego dolnej części przechodzi metalowa listwa, z kamerą pośrodku. Nad tą listwą umieszczono szybę, ponad którą zlokalizowano pomalowany na czarno spoiler ze światłami pozycyjnymi i trzecim światłem stop. Starliner wyróżnia się ciekawą, dynamiczną sylwetką i stylizacją ostrą w formie, aczkolwiek z licznymi krągłościami, najlepiej chyba określoną przez samych jej twórców mianem „sharp cut” - ostre cięcie.
W podobnie intrygującym tonie zaprojektowano wnętrze, hołdując zasadzie, by na pokładzie podróżni czuli się tak sam komfortowo, jak w domu. Zaczyna się już od wejścia, przy drzwiach środkowych obniżonego. A potem jest jeszcze bardziej dystyngowanie. Powstałe we współpracy z firmą Vogel fotele opracowano specjalnie dla Starlinera. W ich budowie wykorzystano najnowsze zdobycze technologii i wiedzę z medycyny, by zagwarantować maksimum wygody oraz bezpieczeństwa. Wyraża się to w zunifikowanej konstrukcji siedzeń, pasach bezpieczeństwa oraz wielu elementach podnoszących funkcjonalność, jak łatwo dostępne przyciski, ergonomiczne podłokietniki, podnóżki czy opuszczany stolik z miejscem na kubek, zlokalizowany poza strefą potencjalnego uderzenia w momencie wypadku czy nagłego hamowania. Ogółem liczba zabieranych pasażerów wynosi 54 w konfiguracji 4-gwiazdkowej (podziałka siedzeń co 830 mm) i 50 w 5-gwiazdkowej (podziałka siedzeń co 900 mm). Na ich pakunki przewidziano podpodłogowy, główny bagażnik o pojemności 14 m3 i wewnętrzne podsufitowe półki o pojemności 1,4 m3. Niemniej tym, co przykuwa najbardziej uwagę specjalistów, są nowa koncepcja oświetlenia oraz innowacyjny system audio-video.

Jasno, wyraźnie i ciepło
Nowa koncepcja oświetlenia wykorzystuje konstrukcję nadwozia w górnej części w przekroju poprzecznym przypominającą trapez. Przyciemniane szyby boczne zachodzą na dach, nawiązując do rozwiązań stosowanych w autokarach od lat 50. do 70. Światło dzienne pada zatem z boków i z góry. Celem utrzymania takiego efektu także po zmroku zasadnicze oświetlenie zostało rozmieszczone w odpowiedni sposób, po bokach, od góry. Na tym nie koniec. Górne reflektory LED stanowią reminiscencję gwiazd na niebie. Każdy pasażer ma do dyspozycji po pięć lamp LED, umieszczonych liniowo, jedna za drugą i zintegrowanych w obracanym, walcowatym elemencie, pozwalającym dostosować kąt padania wiązki światła do indywidualnych potrzeb. By włączyć bądź wyłączyć oświetlenie wystarczy jedynie dotknąć osłony centralnej LED. Na podobnej zasadzie funkcjonuje również przycisk służący do przywoływania obsługi, zlokalizowany pośrodku każdej pary lamp do czytania.
Zastosowany w Starlinerze pokładowy system nagłośnienia też zasługuje na większą uwagę. Nie opiera się na zwyczajnych głośnikach, lecz emituje dźwięki za pomocą 20 rozlokowanych w środkowej części sufitu oraz we wgłębieniach z przodu okien wzbudnicach. Takie rozwiązanie pozwoliło projektantom na większą swobodę w urządzaniu wnętrza, natomiast podróżnym zapewnia dźwięk na poziomie dobrej sali koncertowej, przy czym nikt nie jest w stanie stwierdzić, gdzie znajduje się źródło tego dźwięku. To niesamowite wrażenie potęgują jeszcze dwa subwoofery, jeden pośrodku, drugi z tyłu autobusu, odpowiadające za właściwy poziom basu. Omawiany system połączono z system audio o mocy 4x75 W oraz dodatkowo 180 W dla subwooferów. W przygotowaniu całości specjalistom z Neoplana pomagali przedstawiciele firmy Visaton. Poza tym pokładowym - powierzchniowym systemem dźwięku Starlinera zaopatrzono i w inny sprzęt multimedialny najnowszej generacji, w tym: 8-kanałowy system audio z indywidualnym sterowaniem z każdego fotela, 15-calowe, płaskie monitory oraz odtwarzacz DVD. Do tego trzeba dodać bezprzewodowy moduł LAN, dający sposobność surfowania w internecie, jeśli podróżny ma laptopa.
Po tej dawce rozrywki wypada spożyć strawę namacalną. Tu w zależności od wymagań zamawiającego do wyboru pozostaje wiele modułów kuchennych, od prostej galerii na dachu toalety po potężny ekspres na 80 filiżanek kawy. Naturalnie jazda, słuchanie muzyki lub spożywanie posiłków odbywać się winny w pełnym komforcie termicznym. Ten w gorące dni zapewnia klimatyzacja o łącznej mocy 42 kW (o 30% więcej niż poprzednio), z głównym klimatyzatorem umieszczonym w tylnej części dachu, w chłodne zaś ogrzewanie, wykorzystujące m.in. 35-kilowatowe, seryjne ogrzewanie pomocnicze. W takim razie niezależnie od warunków panujących na zewnątrz Starliner zawsze powita nas wewnątrz przyjemnym klimatem.

W tym autokarze nie tylko wygląd zewnętrzny, ale także wystrój wnętrza są awangardowe. Zamykane jak w samolocie półki bagażowe to nie wszystko. W zdumiewający i bardzo pomysłowy  sposób rozwiązano oświetlenie przestrzeni pasażerskiej.

Prosto i czytelnie
Oczywiście projektując autobus myślano nie tylko o wygodzie pasażerów, ale i kierowcy oraz pilota. By nie mieli powodów do narzekania przeprowadzono z nimi liczne wywiady oraz posiłkowano się wiedzą specjalistów z monachijskiej politechniki. Rezultaty są doskonale widoczne. Kierowca siedzi wygodnie w fotelu o szerokim zakresie regulacji. Koło kierownicy, również z funkcją regulacji, ma średnicę 450 mm i doskonale leży w dłoniach. Zgodnie z aktualnymi tendencjami znajdują się w niej przyciski służące do sterowania najczęściej wykorzystywanymi funkcjami i urządzeniami, by wymienić radio czy system nawigacji (seryjnie VDO Dayton, opcjonalnie Blaupunkt). Deska rozdzielcza ma łukowaty kształt, otacza kierowcę i dzięki temu ma on łatwy dostęp do wszelkich przełączników i kontrolek. Prowadząc widzi nie przysłaniane przez kierownicę centralny wyświetlacz (na środku), z kolei po bokach analogowe zegary (prędkościomierz, obrotomierz, wskaźniki ilości paliwa i temperatury). Starano się hołdować zasadzie, by nie przytłaczać go nadmiarem niepotrzebnych informacji. Przykładowo na wyświetlaczu dane pokazywane są wyłącznie w przypadku konieczności, czyli gdy system uzna to za niezbędne, ewentualnie gdy prowadzący sam będzie tego wymagał. Poza tym kierowca ma do dyspozycji m.in. poręczne półki i kieszenie oraz niezależne ogrzewanie i klimatyzację. Do tego dochodzi schowek przed osią przednią dysponujący objętością od 349 do 500 litrów. Na wiele luksusów może też liczyć pilot. Przewidziano dla niego standardowo superfotel, który opcjonalnie może być zamieniony na podwójne siedzenie. Przed pilotem znajduje się 64-litrowa lodówka, jedna z największych w autokarach. Kończąc opis wnętrza warto jeszcze wspomnieć, iż wszystkie wykorzystane do budowy materiały cechują się najwyższą jakością, jak zresztą na wyrób klasy premium - VIP przystało.

 

Dużo mocy
W Starlinerach drugiej generacji przewidziano do instalacji wyłącznie jedną linię silników - MAN D2876. Obejmuje ona spełniające normę Euro 3 6-cylindrowe, rzędowe jednostki turbo intercooler z systemem wtrysku Common Rail, o pojemności 12,816 litra. Jako pierwsza seryjnie instalowana jest słabsza - D2876 LOH20, osiągająca moc maksymalną 353 kW/480 KM przy 1900 obr./min oraz maksymalny moment obrotowy 2300 Nm od 1000 do 1300 obr./min. Później dołączy do niej opcjonalna D2876 LOH21, legitymująca się mocą maksymalną 390 kW/530 KM przy 1900 obr./min oraz maksymalnym momentem obrotowym 2400 Nm w zakresie 1000-1400 obr./min. Ta 530 pozycjonuje Starlinera na samym szczycie autokarowych mocarzy. Niezależnie od typu motoru zawsze występuje ta sama skrzynia przekładniowa - 12-biegowa, zautomatyzowana TipMatic. Standardowe przełożenie mostu napędowego - osi hipoidalnej MAN HY-1336-B równa się 3,36. Na życzenie dostępne są inne przełożenia. Na wszystkich kołach zakłada się ogumienie o rozmiarze 295/80R22,5.
Nieraz autobus turystyczny musi manewrować na parkingach i placach, przejeżdżać przez wąskie bramy, wjeżdżać w wąskie ulice. Wówczas nieodzownym czynnikiem jest dobra manewrowość. W przypadku nowego Starlinera nie będzie z nią najmniejszych problemów. Kąt skrętu kół osi przedniej (oś zawieszona niezależnie) wynosi 57,7 stopnia, natomiast oś trzecią zaopatruje się aktualnie w sterowanie adhezyjne. W przyszłości będzie ona jednak zastąpiona przez sterowaną elektronicznie oś EHLA, co powinno przyczynić się do dalszego ułatwienia w manewrowaniu oraz zmniejszenia zużycia ogumienia. Przy wyższych prędkościach ta oś zostaje zablokowana w położeniu neutralnym.

 


Czuwa nad wszystkim
Oprócz doskonałej dynamiki i manewrowości przedstawiany autobus naszpikowany jest elektroniką jak prom kosmiczny. Wiele ma tu do zaoferowania w obszarze bezpieczeństwa, by wymienić: układ EBS 2 z systemami ABS i ASR, ESP, asystenta hamowania, intarder ZF, hamulce tarczowe wszystkich kół, układ MSC (Maximum Speed Control) - kontroli maksymalnej prędkości, zapobiegający przekraczaniu maksymalnej prędkości nawet na zjazdach, układy ACC i LGS, układ Easy Start (hill holder) - ułatwiający ruszanie pod górę na wzniesieniu, przyczyniający się do podniesienia komfortu podróży elektronicznie kontrolowany system tłumienia oznaczony CDC (Continuous Damping Control). Jak wskazuje sama nazwa kontrola tłumienia odbywa się permanentnie - w sposób stały. Stale kontrolowane są wszystkie czynniki oddziałujące na prowadzenie, jak obciążenie, praca kierowcy, ruch pojazdu. W ułamkach sekund informacja z sensorów jest analizowana przez odpowiednie układy elektronicznie i jeśli zaistnieje konieczność, dochodzi do stosownych zmian w tłumieniu. W wyposażeniu są też zdecydowanie poprawiający prowadzenie układ kierowniczy ze wspomaganiem ZF Servocomtronic i specjalny system reflektorów przednich pomocny przy jeździe na zakrętach. Wzmocniona jest konstrukcja szkieletu, w tym opatentowane lekkie połączenia między ścianami bocznymi a przedziałem bagażowym i pasażerskim, w których wyeliminowano spawanie. 500-litrowy, przygotowany do napełniania z obu stron zbiornik paliwa, umieszczony pomiędzy osłonami/obudowami kół przednich, w obszarze wyróżniającym się wysokim stopniem ochrony przed skutkami wypadków.
Zgodnie z zapowiedziami Starliner, jako autokar topowy, będzie dostępny jedynie w wariantach 3-osiowych, co oznacza w tej klasie rezygnację z odmian 2-osiowych. Pokazywany w Hanowerze Starliner L - model N5218 SHD liczy sobie 13,99 m długości, 2,55 m szerokości, 3,96 m wysokości. Jego rozstaw osi równa się 6,55 + 1,47 m, wysokość wewnętrzna - od 2,005 do 2,155 m, wysokość podłogi - 1,63 m, z kolei dopuszczalna masa całkowita - 24.900 kg. Wyróżniać się ma także niskimi kosztami eksploatacji oraz łatwością obsługi, w czym zasługa choćby ekonomicznych silników, wydłużenia przebiegów między przeglądami do 80.000 km oraz oprzyrządowania diagnostycznego typu MAN-catsII.
W odróżnieniu od innych rodzin - Centroliner, Tourliner, Trendliner - debiutujący Starliner, co skrzętnie się podkreśla, otrzyma miano produktu w pełni niemieckiego. Powstawać on ma bowiem od roku 2005 w dwóch niemieckich fabrykach koncernu, zgodnie z nową strukturą produkcji zwaną „ProNeo”. Zakłady w Plauen odpowiadają za szkielety oraz montaż silników, skrzyń biegów i układu jezdnego. Stąd te tzw. „semibusy” powędrują na etap wykańczania do głównej fabryki w Stuttgarcie, by stać się luksusowymi autokarami o końcowej specyfikacji zgodnej z życzeniami nawet najbardziej wymagających klientów.
Paweł Zarzeczny
Fot. NEOMAN, Sławomir Rummel

źródło: ciezarowki  12/2004

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »