Nowości

Popularne
Autobusy Firmy Polski Express

Tabor przewoźnika składa się z 36 pojazdów, które każdego miesiąca goszczą na swoich pokładach średnio ok. 75 tys. osób. Flota pojazdów systematycznie jest odnawiana - ostatnim nabytkiem był turystyczny Volvo 9700, wyposażony - jako pierwszy pojazd w Polskim Expressie - w zautomatyzowaną zmianę biegów.

Firma Polski Express jest liczącym się graczem na rynku krajowych przewozów autobusowych. W ciągu 10 lat obecności na polskich drogach żółte autobusy PE (tylko dwa w całej flocie są białe) przewiozły ogółem 7,5 miliona pasażerów i pokonały dystans prawie 50 milionów km. Tabor przewoźnika składa się z 36 pojazdów, które każdego miesiąca goszczą na swoich pokładach średnio ok. 75 tys. osób. Flota pojazdów systematycznie jest odnawiana - ostatnim nabytkiem był turystyczny Volvo 9700, wyposażony - jako pierwszy pojazd w Polskim Expressie - w zautomatyzowaną zmianę biegów.
 
 
Spółka Polski Express rozpoczęła działalność ponad 10 lat temu. W lipcu 1994 r. uruchomiono pierwsze połączenia z Warszawy w różnych kierunkach - do Trójmiasta, Białegostoku, Lublina, Poznania, Wrocławia, Krakowa (trzy ostatnie linie wiodły przez Łódź). Szybko okazało się, że pasażerowie czekali na nowe, niedrogie połączenia ze stolicą (i z powrotem), których ważnym atutem było to, że jednego dnia w obie strony jeździło kilka autobusów. Można było zatem tak zaplanować podróż, by wylądować na miejscu dokładnie „o czasie”. Z oferty Polskiego Expressu od początku korzystała też spora grupa młodzieży uczącej się i studentów - część z nich jeździła na krótkich odcinkach, z prowincjonalnych miasteczek do większych aglomeracji i z powrotem.

 

Już pierwsze miesiące udowodniły, że firma nie tylko przetrwa na rynku, ale będzie miała szanse rozwoju. W okresie od września do grudnia 1994 r. na sześciu trasach przewieziono ponad 50 tys. pasażerów, co stanowiło ok. 15% możliwości przewozowych spółki. Bez rewelacji - ale przecież był to czas rozruchu. Rok 1995 przyniósł już komercyjny sukces - sprzedano wtedy przeszło 556 tys. biletów, co oznaczało średnią miesięczną na poziomie 46 tys. pasażerów. Radykalnie wzrosło obłożenie miejsc w autobusach i sięgnęło ok. 50%. Stało się jasne, że trzeba kuć żelazo póki gorące - zarząd firmy podjął decyzję o wprowadzeniu zachęt dla pasażerów. Pomimo braku zwrotu kosztów od samorządów, wprowadzono w 1996 r. zniżki dla młodzieży uczącej się, studentów i seniorów.
Kolejne lata działalności Polskiego Expressu oznaczały ciągły rozwój. Uruchamiano nowe linie, kupowano kolejne autobusy, wprowadzano udogodnienia (w 1999 roku powstały taryfy cenowe zależne od godzin szczytu). Marka firmy zakorzeniła się w świadomości pasażerów, którzy chętnie korzystali z usług PE. Kierownictwo spółki szczyci się bardzo wysokim wskaźnikiem lojalności pasażerów, który wynosi 94%. Oznacza to, że tylko sześciu ze stu nie deklaruje ponownej podróży żółtym autobusem. Dla porównania - słynąca z jakości swoich samochodów Toyota chwali się wskaźnikiem przywiązania do marki na poziomie 95%. W roku 2003 liczba przewiezionych przez Polski Express osób przekroczyła 804 tys., co dało średnią miesięczną 67 tys. pasażerów. Oznaczało to bardzo dobre obłożenie miejsc - przeciętnie w roku na poziomie 67,5%.


Rok 2004 zapisze się w annałach polskiej motoryzacji jako okres lawinowego napływu na nasz rynek używanych aut osobowych z zachodniej Europy. Dla pasażerskiego przewoźnika może to oznaczać stres, bo szczęśliwy posiadacz czterech kółek przestaje korzystać z transportu publicznego albo przynajmniej ogranicza z nim kontakt. Polski Express - jak dotychczas - nie narzeka na „odpływ” klientów. Z danych za pierwsze półrocze br. wynika, że przewieziono ok. 404 tys. osób, czyli średnio miesięcznie ok. 68 tysięcy. Zatem nie odnotowano negatywnej tendencji. Przeciwnie - bieżący rok spółka planuje zakończyć z nieco lepszym wynikiem niż poprzedni. Jest szansa, że będzie to 900 tys. przewiezionych pasażerów. Nie zmniejszy się zatem i wskaźnik obłożenia miejsc - powinien lekko przekroczyć 68%. Należy przy tym pamiętać, że najobfitsze pod tym względem są miesiące letnie (wiadomo - wakacje i urlopy), gdy wskaźnik określający „zaludnienie” osiąga wartość 89%. W przekroju tygodniowym najlepsze są weekendy (od piątku do poniedziałku) - w tych dniach obłożenie miejsc osiąga 95%.
Obecnie Polski Express obsługuje 16 tras dalekobieżnych zapewniając połączenia z wieloma miastami w Polsce. Kursów jest naprawdę dużo i każdy pasażer może skorzystać z odpowiedniego dla siebie pod względem godzin odjazdu i przyjazdu na miejsce. Np. do Torunia dojeżdża 11 autobusów dziennie z Warszawy i dwa z Łodzi. Na tym zarząd firmy nie zamierza poprzestać. Planowane jest uruchomienie kolejnych połączeń liniowych z Warszawy do Chełma, Zamościa, Kazimierza Dolnego, Nałęczowa. Linia Warszawa - Kraków zyskać ma nowy przebieg (przez Radom, Kielce) i stać się ekspresową.


Polski Express zatrudnia dzisiaj 65 kierowców i 29 pracowników biurowych (w tym są pracownicy kiosków w Warszawie i Bydgoszczy, zajmujący się nie tylko sprzedażą biletów, ale również odprawami autobusów, nadzorem nad stanem czystości w pojazdach itp). Aby ułatwić im pracę, a nade wszystko natychmiast reagować na potrzeby klientów, jeszcze w tym roku ma ruszyć centralny system sprzedaży biletów. Do systemu zostaną „podłączeni” wszyscy agenci pracujący w terenie. Wykorzystując sieć komputerową i odpowiednie oprogramowanie będzie można centralnie sterować wszelkiego rodzaju zniżkami i promocjami dla pasażerów. Gdy z okazji tzw. dnia okolicznościowego (np. Walentynki, popularne imieniny) zapadnie decyzja, że określone grupy pasażerów płacą taniej za bilet albo otrzymują upominek - wszystkie agencje w Polsce bezzwłocznie wprowadzą tę promocję. Dzięki nowemu systemowi zostaną również zniesione limity sprzedaży - jedynym ograniczeniem stanie się liczba miejsc w autobusie, a każdy agent będzie mógł sprzedać tyle miejsc, ile wykaże komputer. System ułatwi komunikację z agentami, każda sprzedaż będzie natychmiast uwidoczniona we wszystkich komputerach.
Firma przygotowuje się także do wprowadzenia programu lojalnościowego dla pasażerów (zamierza utrwalić wysoki wskaźnik przywiązania do marki). - Program jest na razie w fazie projektowania - mówi Mateusz Zarembowicz, specjalista do spraw marketingu w Polskim Expressie. - Czynimy starania, by zainteresować nim jak najwięcej firm z różnych segmentów rynku, co wpłynie na uatrakcyjnienie naszej oferty. Dla potrzeb programu powstanie osobna strona internetowa, która będzie go dokładnie opisywać i informować o wszystkich profitach. Program będzie skierowany przede wszystkim do ludzi młodych, a to dlatego, że studenci w wieku od 20 do 26 lat najczęściej korzystają z naszych usług.


Polski Express sporo inwestuje w nowy tabor. Stan posiadania to 36 pojazdów, w tym 22 mają nie więcej niż 4 lata, a tylko 7 ponad 10 lat. Standard większości autobusów jest wysoki - mają m.in. klimatyzację, toalety oraz systemy audiowizualne i komunikacji kierowcy z pasażerami (w tym odtwarzacze video, DVD).
31 autobusów to Volvo. Współpraca obu firm rozpoczęła się w 2000 r., kiedy to przewoźnik odebrał pierwsze autobusy Volvo 7250. Z czasem PE postawił na autobusy turystyczne chcąc zapewnić najwyższy komfort podróżowania. W ciągu pięciu lat zrobiła się z tego okrągła liczba 20 pojazdów, w tym cztery najnowszej generacji: dwa Volvo 9700H i drugie tyle Volvo 9700 HD 6x2.
Dlaczego Volvo? - Jesteśmy nie tylko zadowoleni z pojazdów, ale również z obsługi posprzedażnej - wyjaśnia prezes Polskiego Expressu, Andrzej Wasiak. - Serwis Volvo spisuje się świetnie zarówno podczas doraźnych prac obsługowych, jak i poważniejszych napraw. Czas przestojów autobusów w serwisie jest maksymalnie skrócony, a możliwość otrzymania pojazdu zastępczego pozwala spać spokojnie...
Najnowszy nabytek - przekazany w Warszawie w pierwszych dniach listopada br. - to pierwszy w Polskim Expressie Volvo 9700 wyposażony w zautomatyzowaną przekładnię I-Shift, która znakomicie ułatwia kierowanie pojazdem i przyczynia się do oszczędzania paliwa. - Taki autobus poprowadziłby nawet inwalida - skomentował działanie skrzyni biegów jeden z kierowców. Dodał, że spalanie nie przekracza 23 litrów na 100 KM.
Tekst i zdjęcia Cezary Bednarski

żródlo: ciezarowki 12/2004

Te monitory nie wiszą dla ozdoby. Kierowcy na prośbę pasażerów włączają film z kasety lub płyty DVD.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »