Nowości

Popularne
Solaris Alpino

Źródłem napędu Solarisa Alpino jest silnik firmy Cummins ISBe4 o mocy aż 250 KM (184 kW) spełniający normę Euro 4. Jego siła przekazywana jest na tylne koła poprzez skrzynię biegów DIWA 5 firmy Voith. Zbiornik paliwa o pojemności 165 l został umieszczony za przednią osią po prawej stronie.

Solaris Bus & Coach z podpoznańskiego Bolechowa to dzisiaj firma doskonale znana w autobusowym światku Europy. Nie ma praktycznie roku, w którym nie zaskoczyłaby użytkowników autobusów i swoich konkurentów przynajmniej paroma spektakularnymi nowościami. Takimi z pewnością były opisywane przez nas niedawno pojazdy ze spalinowo-elektrycznym napędem hybrydowym oraz pierwsze w Europie autobusy z dieslami spełniającymi normę czystości EEV. Tym razem nieco mniej spektakularny, ale ciekawy wyczyn konstruktorów z Solarisa – niewielki Alpino.
 

 Solaris Alpino to najmłodszy i najmniejszy z produktów wielkopolskiej firmy. Autobus o długości zaledwie 8,6 m został skonstruowany głównie z myślą o wąskich i krętych uliczkach alpejskich miast. Stąd nowa nazwa widniejącego na nim jamnika – Alpino. Konstrukcja szkieletu powstała z profili ze stali nierdzewnej, natomiast poszycie nadwozia częściowo z tego samego materiału, a częściowo z blach aluminiowych, co powinno zapewnić długi żywot pojazdu pracującego nawet w najcięższych warunkach klimatycznych. Zarówno zewnętrzny, jak i wewnętrzny design nie różni się od pozostałych produktów z rodziny niskopodłogowych autobusów miejskich marki Solaris. Przednia szyba ma charakterystyczny, niesymetryczny kształt z obniżeniem podszybia po prawej stronie, co poza efektownym wyglądem zapewnia kierowcy lepszy widok tego co dzieje się przy prawym przednim narożniku autobusu. W gęstym ruchu lub w ciasnych uliczkach jest to bardzo pomocne. Jednak to wciąż ten sam Solaris, co jego dobrze znani bracia o nazwie Urbino, tyle... że mniejszy – w porównaniu z nimi jest węższy o 15 cm. – Wszystko po to, aby z łatwością pokonywał wąskie i kręte uliczki alpejskich miast, a także bez problemu mógł wjechać w najwęższe tunele, którymi nierzadko usiane są górskie drogi – mówi o nowym produkcie Krzysztof Olszewski, prezes Solaris Bus & Coach SA. – Myślę jednak, że także na rynku polskim może to być ciekawa propozycja, szczególnie dla przewoźników z mniejszych aglomeracji. Takie autobusy mogą z powodzeniem obsługiwać transport pasażerski w ścisłym centrum, gdzie ulice starówek często są bardzo wąskie.
Zwrotny, ale rasowy
Zredukowane wymiary zewnętrzne to jednak nie wszystko, co należało zrobić, by przystosować autobus miejski do zadań, o których wspomniał Krzysztof Olszewski. W takich warunkach potrzebna jest jeszcze dobra manewrowość. Małemu Solarisowi doskonałą zwrotność zapewnia niewielki, bo liczący zaledwie 3,72 m rozstaw osi. Jeśli dodamy do tego duży kąt skrętu przednich kół, mamy efekt w postaci średnicy zawracania tylko 18,08 m, czyli niewiele więcej niż w dużych mikrobusach budowanych na bazie maxi-furgonów aut dostawczych. Trzeba jednak pamiętać, że tu mamy do czynienia z typowym niskopodłogowym autobusem, którego zdolności przewozowe biją na głowę każde tego rodzaju auto. Ważący w stanie gotowym do jazdy do 9,5 ton Alpino może przewieźć 60 osób, w tym 13 na miejscach siedzących. Dopuszczalna masa całkowita to 15,5 t. W środkowej części znajduje się też wydzielone i odpowiednio wyposażone miejsce do przewozu osób na wózkach inwalidzkich. Wygodne wprowadzenie wózka jest możliwe po ręcznie rozkładanej rampie umieszczonej przy środkowych drzwiach. Czynność tę oraz wsiadanie i wysiadanie osobom o ograniczonej swobodzie ruchów ułatwia też funkcja przyklęku autobusu (do 70 mm po prawej stronie).  
 



  Z automatem łatwiej
Standard wyposażenia wysokiego na całej długości na 2,37 m wnętrza to ogrzewanie konwekcyjne, dwa elektrycznie otwierane okna dachowe, tzw. szyberdachy i dwa wentylatory, natomiast klimatyzacja dostępna jest w opcji.
Typowo wygodne i z szeroką możliwością regulacji jest miejsce pracy kierowcy. Ponieważ skrzynia biegów jest automatyczna, nie ma tu żadnego drążka skrzyni – tryby jazdy wybiera się przy pomocy przycisków umieszczonych na tablicy rozdzielczej (D – jazda, N – neutralny i R – wsteczny). Otoczenie kierowcy przystosowano do montażu urządzeń dodatkowych. Pomysłowa konsola na trzy urządzenia o rozmiarze DIN (np. radioodtwarzacz, tachograf itp.) znalazła się nad głową kierowcy. Do wnętrza autobusu kierowcy i pasażerowie mogą wejść przez drzwi ulokowane w układzie 1-2. Przednie mają szerokość 860 mm, tylne (a właściwie środkowe) 1350 mm. 
Krzepki
Źródłem napędu Solarisa Alpino jest silnik firmy Cummins ISBe4 o mocy aż 250 KM (184 kW) spełniający normę Euro 4. Jego siła przekazywana jest na tylne koła poprzez skrzynię biegów DIWA 5 firmy Voith. Zbiornik paliwa o pojemności 165 l został umieszczony za przednią osią po prawej stronie. Bak na AdBlue dysponuje objętością aż 40 l. Zawieszenie pojazdu z przodu to oś niezależna Voith IFS lub oferowana jako opcja także niezależna oś ZF RL 75 EC, natomiast z tyłu mamy portalową oś ZFAV 132. Na jej koła założono pojedyncze opony typu supersingle o rozmiarze 385/55 R22,5. Takie rozwiązanie pozwoliło zapewnić odpowiedni rozkład ciężaru, ale także zaprojektować dużą szerokość podłogi między tylnymi nadkolami, co ma dodatni wpływ na pojemność autobusu i komfort jego użytkowania przez pasażerów. Przednie ogumienie ma rozmiar 275/70 R22,5.
Układ napędowy tego małego Solarisa radzi sobie z pojazdem doskonale. Co prawda próbowaliśmy nim jeździć tylko po płaskiej drodze, jednak reakcje po naciśnięciu gazu i dynamika przyspieszania podczas jazdy pozwalają sądzić, że także na stromych podjazdach silnik radzi sobie z masą pojazdu znakomicie. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewnia też system hamulcowy wyposażony w EBS integrujący funkcje ABS i ASR, a także standardowy retarder. 
 
  ***
Wprowadzenie do produkcji Solarisa Alpino poszerzy gamę niskopodłogowych autobusów miejskich aż do pięciu różnych modeli, jeśli chodzi o długość: 8,6 m, 10 m, 12 m, 15 m, 18 m. – Według naszego rozeznania właśnie na taki autobus istnieje spore zapotrzebowanie – prognozuje Krzysztof Olszewski. W nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele firmy Solaris przyznają, że ten autobus, choć zaprojektowany i zbudowany głównie z myślą o odbiorcach z krajów alpejskich może z powodzeniem być oferowany polskim przewoźnikom i to nie tylko tym operującym w rejonach górskich. Wówczas nie byłby potrzebny aż tak silny motor, więc i cena pewnie byłaby niższa.
Tekst i zdjęcia Sławomir Rummel 
żródło:miesiecznik cieżarówki

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »