Nowości

Popularne
Setra S431DT TopClass 400

Typoszereg TopClass 400 firma z Ulm zaczęła komercjalizować w marcu 2001 roku. Na początek debiutowały trzy najpopularniejsze odmiany: dwie 12-metrowe – 2-osiowa S415HD i 3-osiowa S415HDH oraz także 3-osiowa, ale 13,85-metrowa S417HDH.

S431DT – pod tym oznaczeniem kryje się najnowszy produkt wchodzącej w skład grupy EvoBus - autobusowego działu koncernu DaimlerChrysler - Setry. Jest to dwupokładowy, luksusowy autobus tzw. dalekiej turystyki, należący do nagrodzonej między innymi zaszczytnym tytułem „Coach of the Year” rodziny TopClass 400.
 

 Typoszereg TopClass 400 firma z Ulm zaczęła komercjalizować w marcu 2001 roku. Na początek debiutowały trzy najpopularniejsze odmiany: dwie 12-metrowe – 2-osiowa S415HD i 3-osiowa S415HDH oraz także 3-osiowa, ale 13,85-metrowa S417HDH. Siedem miesięcy później, podczas październikowego salonu Busworld odbywającego się w belgijskim Kortrijk, pokazano oficjalnie najkrótszą wersję 10,1-metrową, kryjącą się pod symbolem S411HD. Przyszła wreszcie pora na ujawnienie głowy familii – jej najpotężniejszego, majestatycznego członka, czyli bohatera tego artykułu – S431DT. Jego prapremierowy pokaz odbył się 19 czerwca br. w Berlinie, ale publiczność zapozna się z nim lepiej w trakcie wrześniowego IAA Hanowerze, gdzie z całą pewnością będzie on ozdobą stoiska Setry. Lecz czy należy się temu dziwić, skoro z jednej strony stanowi doskonałą kontynuację wytwarzania przez Setrę modeli piętrowych, z drugiej natomiast wyróżnia go szereg ciekawych rozwiązań stylistycznych i konstrukcyjnych.
Chociaż europejski rynek dwupokładowych autobusów przeznaczonych do obsługi dalekodystansowego ruchu turystycznego należy do trudnych i niedużych (rocznie kilkaset sztuk), to mimo wszystko od wielu lat przedsiębiorstwu z południa Niemiec udaje się zajmować na nim dość silną pozycję. W latach 80. zawdzięczało ją modelowi S228DT, a w 90. – S328DT. Dość powiedzieć, iż do tej pory nabywcy weszli w posiadanie około 1900 sztuk „piętrusów” rodem z Ulm, zatem liczby w tej kategorii całkiem pokaźnej i godnej pozazdroszczenia. Wkrótce dane te niezaprzeczalnie ulegną dalszej pozytywnej zmianie, a to za sprawą naturalnie S431DT. Przyjrzyjmy się więc mu teraz nieco dokładniej, zaczynając opis od tego, na co wielu zwraca najpierw uwagę – wyglądu zewnętrznego.
Rodzinne stygmaty
Tworząc wersję o dwóch pokładach projektanci Setry musieli uwzględnić dwa, w pewnych obszarach trudne do pogodzenia, elementy. Pierwszym z nich było zachowanie „rodzinnego podobieństwa” – zaopatrzenie w detale stylistyczne wspólne dla całej rodziny TopClass 400, drugim – nadanie formy tylko ją wyróżniającej. Chodziło tutaj przede wszystkim o takie kształty, by wyglądała lekko, dynamicznie i przy swych wymiarach (długość – 13,89 m, szerokość – 2,55 m, wysokość – równe 4 m) nie przerażała ogromem czy „pudełkowatością”, ale emanowała majestatem, jak na turystycznego króla szos przystało. W jaki wobec tego sposób wszystkie te założenia osiągnięto?
Tym, co rzuca się od razu w oczy, jest cechujący i innych reprezentantów topowego typoszeregu szczegół – wznosząca się ku górze, stanowiąca punkt wyjścia w trakcie projektowania zewnętrznego wizerunku i mająca również znaczenie praktyczne, polerowana aluminiowa listwa zwana „LaLinea”. Nasz bohater posiada jednak jeszcze drugą „LaLinea”, charakterystyczną jedynie dla niego. Tworzą ją gładkie, wklejane tafle bocznych przyciemnianych szyb dolnego piętra. Patrząc od przodu, początkowo poprowadzone są one równolegle (odcinek między osiami) do aluminiowej „LaLinea”, następnie zaś, przed drugą osią, wznoszą się ku górnemu pokładowi, łącząc się tam z jego taflami bocznych, przyciemnianych szyb. Całość wygląda niezwykle ciekawie, zwiewnie, stwarzając wrażenie ruchu, wręcz szybowania całej karoserii.  



 Nie tylko wygląd
Niemniej nie tylko atrakcyjny wygląd z zewnątrz zaprzątał sporo uwagi ekipy projektantów. Wielkie wyzwanie stanowiło także rozwiązanie licznych problemów natury konstrukcyjnej, dobór odpowiednich materiałów i komponentów oraz właściwych metod produkcyjnych. Musiano bowiem stworzyć pojazd wyjątkowo bezpieczny, trwały, dyskretnie łączący intrygującą sylwetkę z koniecznymi wzmocnieniami (np. sztywność skrętną struktury zapewnia 9 poprzecznych wręg idealnie „wtopionych” w konstrukcję), gwarantujący niskie koszty użytkowania oraz wygodę dla podróżnych i komfort pracy dla kierowców. Te cele też zostały zrealizowane w stopniu zbliżonym do optimum.
Autobusy dwupokładowe opracowuje się głównie z myślą o maksymalnym zwiększeniu liczby przewożonych podróżnych, uzależnionej jednak w tej kategorii autokarów – od liczby klatek schodowych oraz ogólnie – standardu wyposażenia. W przypadku S431DT liczba ta wynosi od 78 (22 na dole, 56 na górze) przy wykończeniu 4-gwiazkowym i dwóch klatkach schodowych do 89 (24 na dole, 65 na górze) przy 3 gwiazdkach i pojedynczych schodach. Opcjami pośrednimi są: 4 gwiazdki i jeden ciąg schodów, co umożliwia zabranie na pokład 82 pasażerów (24 na dole, 58 na górze) oraz 3 gwiazdki i dwie klatki schodowe, dające zdolność przemieszczenia 83 osób (22 na dole, 61 na górze). Tym rezultatom należy się szacunek, gdyż z jednej strony stawiają one najnowszą Setrę zarówno przed jej aktualnymi konkurentami rynkowymi zaliczanymi do tej samej klasy, jak i poprzedniczką, mającą odpowiednio: 64, 75, 70 i 69 foteli pasażerskich, choć trzeba w tym miejscu pamiętać, że S328DT była krótsza, co nieco fałszuje wyniki.
Omawiając zdolności przewozowe premierowej Setry nie można nie poruszyć jeszcze jednego ważnego zagadnienia. Otóż, w większości państw europejskich, gdy liczba siedzeń podróżnych na piętrze przekracza 50, autobus musi być wyposażony w dwa zejścia. W opisywanym dwupoziomowcu usytuowano je za stanowiskiem pracy kierowcy i za drugimi drzwiami. Dla odmiany z jedną klatką schodową zejście znajduje się za drugimi drzwiami.
Podróżni mają bagaż
A skoro już przed momentem pojawił się temat pasażerów i ich liczby, to warto teraz kilka słów poświęcić zagadnieniu ściśle z tym związanemu – przestrzeni na bagaż. W modelach o dwóch pokładach jej wygospodarowanie w stosownej ilości nie należy do rzeczy łatwych. Po prostu nie istnieje sposobność montażu pod podłogą bagażników o niezbędnej pojemności 12 czy 16 m3. Ale i tutaj, uwzględniając rodzaj pojazdu, inżynierowie z Ulm stanęli na wysokości zadania. Zlokalizowany na przedłużeniu poziomu parterowego duży, główny bagażnik jest w stanie pomieścić ładunki o kubaturze łącznej 8,4 m3. Niestety, nie cała ta wartość przypadać będzie na torby czy plecaki, gdyż ulegnie ona zmniejszeniu o umieszczoną tam również sypialnię kierowcy.
Część drobnych pakunków lub przykładowo narty można wprawdzie jeszcze ulokować w dodatkowym bagażniku pod podłogą dolnego pokładu, między pierwszą i drugą osią, lecz i to radykalnie nie rozwiąże problemu. W tym przypadku bowiem nie da się także wykorzystać całej przestrzeni, gdyż z 0,8 m3 część odpadnie na koło zapasowe ze wszystkimi narzędziami potrzebnymi do jego wymiany (skrytka po prawej stronie), a część na akumulatory (skrytka po lewej stronie). Na pocieszenie, poza tymi zewnętrznymi bagażnikami, w przestrzeni dla pasażerów, nie licząc pojemnych półek, znajduje się kilka dodatkowych schowków, gdzie istnieje sposobność pomieszczenia paru nawet kilkunastu kolejnych toreb. 
 


  Przestrzeń i komfort
Kontynuując prezentację S431DT zatrzymajmy się na chwilę przy wspomnianym już wyżej wnętrzu. Jego szerokość oraz wysokość w pionie wzrosły: pierwsza – o 65 mm, druga – do aktualnie 1824 mm na dole oraz 1683 mm na górze. Oprócz tego aż o 6 dBA zmniejszono poziom hałasu przy tylnych drzwiach wejściowych, kuchnia ma nowy wygląd i modułową budowę zapewniającą sposobność zastosowania wszystkich znanych kombinacji rozmieszczenia urządzeń. Nowa, łatwa w utrzymaniu czystości jest także toaleta. Jest to efekt zainstalowania wysokociśnieniowego systemu czyszczenia, który zużywa o połowę mniej wody. Pojemność lodówki umieszczonej z przodu autobusu to teraz 35 ewentualnie 60 litrów.
W zależności od wersji, nowy kształt sufitu gwarantuje, w połączeniu z półkami na bagaże górnego i dolnego pokładu, że pasażerowie odbierają, że wnętrze jako bardziej przestrzenne, z kolei łatwo dostępny z centralnego pulpitu nowy system komunikacyjny Blaupunkt Coach 2000 wyposażono w instalacje audio-video, nawigację i liczne funkcje informacyjne. Nie trzeba tutaj oczywiście dodawać, iż fotele pasażerskie są wygodne, natomiast miejsce pracy stwarza prowadzącemu właściwe warunki podczas jazdy.
Siła i sprawność
W debiutującej Setrze zastosowano potężne, 8-cylindrowe, widlaste silniki spełniające normę Euro 3 – Mercedes-Benz OM502LA o następujących wariantach maksymalnych mocy i momentu obrotowego: 320 kW/435 KM/1900 Nm, 350 kW/476 KM/2100 Nm oraz 370 kW/503 KM/2300 Nm. W przypadku pierwszego z nich montuje się 6-biegową skrzynią MB GO210, drugiego – także tę skrzynię bądź opcjonalnie, należącą do standardowej kompletacji przy trzecim motorze, ZF AS Tronic. Obie te skrzynie wyposażone są w retardery: MB GO 210 – Voith VR115E, ZF – Intarder. Pojemność zbiorników paliwa równa się obecnie 640 litrom (poprzednio 480 litrów) i można je tankować z obu stron.
Mimo swych całkiem pokaźnych rozmiarów S431DT jest autobusem bezpiecznym i zwrotnym. O to pierwsze dbają m.in. hamulce tarczowe na wszystkich kołach i EBS (nie oferuje się tu systemu stabilizacyjnego ESP ze względu na pewne problemy natury technicznej), drugie możliwe jest dzięki przykładowo: odpowiednio dobranemu rozstawowi osi oraz osi tylnej z systemem RAS (Rear Axle Steering), w którym koła tej osi sterowane są hydraulicznym mechanizmem nadzorowanym elektronicznie. W rezultacie tego najmniejsza zewnętrzna średnica zawracania wynosi tylko 22,76 m.
Z całą pewnością za niebagatelne pieniądze – ponad 400.000 euro nabywca Setry S431DT wejdzie w posiadanie wyrobu nietuzinkowego, jedynego w swoim rodzaju (nie będzie nowych wariantów dwupokładowca, dłuższego lub krótszego, ponieważ aktualną długość uważa się w tej chwili za optymalną), który zapewni pasażerom dobre otoczenie w trakcie podróży (np. rewelacyjny system klimatyzacyjno-grzewczy TopAir), kierowcy właściwe warunki podczas jazdy i w dzień, i w nocy (np. TopLight), a jemu samemu odpłaci się niskimi kosztami eksploatacyjnymi (choćby zwiększenie okresu między przeglądami do 90.000 km albo raz do roku).
Cornelis van Odenberg
 
W piętrowym autobusie trudno wygospodarować tak obszerne bagażniki.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »