.

Luksusowe


lukusowe autobusy

Prasa

Miesięcznik Ciężarówki
Ciężarówki- Transport, Serwis, Spedycja


Miesięcznik Samochody Specjalne

Ciężarowe, Dostawcze, Autobusy 

Miesięcznik Świat Radio


Świat Radio- wszystko o CB!

Zapraszamy



Nowości

Popularne
Volvo 7500 bi-articulated

Pod względem konstrukcyjnym 7500 bi-articulated nie stanowił dla Volvo większego wyzwania, bowiem koncern, wykorzystując swe globalne zasoby, oparł go na dotąd istniejących modułach. I tak dwie pierwsze sekcje podwozia są identyczne do tych zastosowanych w autobusach dla Santiago w Chile.

Każdy chce w mieście podróżować tanio i jednocześnie szybko oraz bezpiecznie. Niestety, przy wciąż rosnącym natężeniu ruchu postulaty te stają się coraz trudniejsze do spełnienia. Dlatego władze wielu aglomeracji od dawna promują transport publiczny jako najlepszą alternatywę wobec aut prywatnych. Oczywiście, by ta promocja odniosła sukces, transport publiczny musi być efektywny pod względem kosztowym i czasowym oraz zapewniać poczucie komfortu podczas spokojnego przemieszczania się.
 

 Współczesny transport publiczny w dużych miastach opiera się przede wszystkim na autobusach i tramwajach. Każde z tych pojazdów mają jednak zalety i wady, przy czym zalety jednych są wadami drugich i na odwrót. Za autobusami przemawia ich duża elastyczność, pozwalająca na w miarę szybkie wprowadzanie na nowe szlaki oraz dostosowywanie do zmieniających się kierunków ruchu pasażerów. Do najpoważniejszych wad zalicza się natomiast: ciągle ograniczaną, ale wciąż występującą emisję substancji szkodliwych, niezdolność do obsługi bardzo dużych potoków pasażerów (pojemność standardowych autobusów przegubowych nie przekracza 160-170 osób) oraz 10-15-letni okres eksploatacji. Tych wad nie mają tramwaje, dysponujące dużymi zdolnościami przewozowymi, nie zanieczyszczające środowiska i eksploatowane, z uwzględnieniem remontów, przez nawet 35-40 lat. Niestety, tramwaje przegrywają z autobusami w kwestii bardzo wysokich początkowych kosztów wybudowania koniecznej infrastruktury i zakupu taboru. Ponadto, ze względu na charakter infrastruktury, cechują się niską elastycznością. Dlatego od dawna prowadzi się prace mające na celu przygotowanie miejskich środków transportu łączących zalety autobusów i tramwajów z równoczesnym wyeliminowaniem choć części z ich wad. 
Podwójnie łamany
Obecnie najlepszym rozwiązaniem wydają się autobusy dwuprzegubowe, zwane także biprzegubowymi. Z typowymi autobusami łączy je duża elastyczność, z tramwajami duża zdolność przewozowa, redukująca koszty na pasażera. Biprzegubowce nie są jednak doskonałym rozwiązaniem. Wciąż bowiem zatruwają środowisko, a ich znaczna długość powoduje problemy z manewrowaniem, co ogranicza zakres zastosowania. W efekcie, choć istnieją od wielu lat, wciąż nie są masowo użytkowane. Dotychczas konstrukcje takie przygotowały m.in. Mercedes, MAN, Ikarus czy Renault-Heuliez. Wyroby tego ostatniego konsorcjum w drugiej połowie lat 80. znajdowały się nawet w normalnej eksploatacji, dowożąc pasażerów na jedno z podparyskich lotnisk. Niestrudzonymi i odnoszącymi na tym polu pewne sukcesy propagatorami biprzegubowców są również koncerny Van Hool oraz Volvo Buses.
Szwedzki potentat swój pierwszy autobus przegubowy wyprodukował w latach 60., dwuprzegubowy na początku 90. Co ważne, w momencie wprowadzania tych najdłuższych pojazdów. Skandynawowie mieli już dopracowane szczegóły systemu, w ramach którego mają one działać. System ten nosi nazwę BRT - Bus Rapid Transport - Szybki Przejazd Autobusem. W jego skład wchodzą liczne elementy. Należą do nich: autobusy o dużej pojemności, czyli najlepiej przegubowe lub biprzegubowe, wysoce efektywny system biletowy, duża częstotliwość kursowania taboru, przystanki o dużej przepustowości - tzn. umożliwiające szybką wymianę pasażerów oraz wydzielone trasy przejazdu, nieraz z wydłużonymi odległościami między przystankami. Te wydzielone trasy przejazdu w BRT są konieczne z dwóch zasadniczych powodów - dążenia do zwiększenia bezpieczeństwa przewozu i ograniczenia emisji substancji szkodliwych. W normalnym ruchu autobus często musi stawać i przyspieszać, uważać na innych użytkowników drogi i pieszych. Na wyodrębnionych liniach może zaś poruszać się samodzielnie, bez zbędnych hamowań oraz przyspieszeń, czyli nie tylko wyeliminowane zostaje ryzyko stłuczek czy wypadków, ale również obniżone zużycie paliwa i tym samym zanieczyszczenie powietrza. Na redukcję zużycia paliwa wpływają też zresztą większe dystanse między przystankami, swoją drogą wymiernie skracające także czas przejazdu. Poza tym koszty wdrożenia BRT należą do relatywnie niewielkich. Przykładowo wynoszą one zaledwie 5% tego, co trzeba by wydać na metro. Dzięki temu można w miarę tanio i szybko przygotowywać nowe linie BRT, nadążając za zmieniającymi się kierunkami ruchu podróżnych. Pierwszy system BRT wdrożony przez Volvo zaczął funkcjonować w brazylijskim mieście Kurytyba już w latach 70. Później koncern dostarczył autobusy do BRT do innych dużych miast - Sao Paulo, Bogoty w Kolumbii, Leon i Mexico City w Meksyku, Santiago w Chile, a ostatnio do rodzimego Goeteborga.

 


  Autobus zamiast metra
System BRT wystartował w Goeteborgu ponad 3 lata temu. Z jego wprowadzeniem nie było najmniejszego problemu, gdyż autobusy w Goeteborgu nieraz już korzystały z wydzielonych szlaków tramwajowych. Niemniej dla potrzeb BRT trzeba było również wybudować całkowicie nowe odcinki. Jako pierwszą do takiego standardu przystosowano linię numer 16, łączącą centrum miasta z nową dzielnicą mieszkaniową usytuowaną w jego północnej części. Kiedyś tereny te zajmowała stocznia, dziś zaś stają się one prężnie rozwijającą się okolicą, z wieloma nowymi domami, siedzibami firm, a nawet działalnością edukacyjną na poziomie uniwersyteckim. Sprawny dojazd tam stawał się więc koniecznością, tym bardziej iż wiele firm warunkiem przeprowadzenia inwestycji na tym obszarze uczyniło właśnie efektywnie działający system transportu publicznego. Dla niektórych linie autobusowe okazały się ważniejsze niż parkingi. W efekcie ruch na „16” zaczął bardzo szybko przyrastać. Nie były mu w stanie podołać nawet normalne, 18-metrowe przegubowce, ze względów ekologicznych napędzane silnikami na gaz. Dość stwierdzić, że w szczycie częstotliwość kursowania musiano redukować z 10 do 5, a później tylko 3 minut. Dalsze zwiększanie częstotliwości mogłoby jednak prowadzić do wielu komplikacji, m.in. jednoczesnego podjechania dwóch pojazdów na przystanek. Dlatego w ubiegłym roku Göteborgs Spaervägar - operator tramwajów w Goeteborgu - podjął decyzję o zakupie do obsługi „16” czterech nowo opracowanych dwuprzegubowych autobusów Volvo 7500 bi-articulated. Ze względu na tramwajowe korzenie operatora, przywiązanie mieszkańców Goeteborga do tramwajów oraz chęć wyróżnienia BRT autobusy te otrzymały malowanie maksymalnie przypominające to stosowane na tramwajach.
Korzyści z globalizacji
Pod względem konstrukcyjnym 7500 bi-articulated nie stanowił dla Volvo większego wyzwania, bowiem koncern, wykorzystując swe globalne zasoby, oparł go na dotąd istniejących modułach. I tak dwie pierwsze sekcje podwozia są identyczne do tych zastosowanych w autobusach dla Santiago w Chile. Również moduł przyczepki już istniał. Pochodzące z fabryki w Saffle nadwozie opiera się z kolei na modelu 8500. Musiano je jednak obniżyć, ponieważ 8500 to wariant niskowejściowy, podczas gdy 7500 w pełni niskopodłogowy. Podłoga w nim znajduje się na wysokości 340 mm, którą dzięki funkcji przyklęku przy trzech pierwszych osiach można obniżyć do 270 mm. Do wnętrza prowadzi czworo drzwi - jednoskrzydłowe na zwisie przednim, dwuskrzydłowe między osiami pierwszą i drugą oraz w obydwu przyczepkach. Zgodnie z rejestracją pojazdem może podróżować 165 osób, w tym 55+6 na miejscach siedzących. Ale w rzeczywistości i przewóz 200 pasażerów nie nastręcza najmniejszych trudności.
Za zapewnienie właściwej dynamiki odpowiada silnik z serii D9. Jest to jednostka spełniająca normę Euro 3, 6-cylindrowa, rzędowa, z turbosprężarką i intercoolerem, o pojemności 9,4 litra. W wybranej do prezentowanego 7500 odmianie D9A-340 osiąga ona moc maksymalną 340 KM (250 kW) przy 1900 obr./min oraz maksymalny moment obrotowy 1600 Nm w zakresie 1200-1400 obr./min. Ze względów konstrukcyjnych zamontowano ją nie jak w innych współczesnych przegubowcach na zwisie tylnym, lecz między osią pierwszą i drugą, po lewej stronie, w zabudowie wieżowej, by zajmowała jak najmniej miejsca. Z silnikiem współpracuje 6-biegowa, elektronicznie kontrolowana, zintegrowana z retarderem automatyczna skrzynia ZF 6HP602. Hipoidalny most napędowy o pojedynczej redukcji ma przełożenia 6,2:1 lub 5,74:1. Przy pierwszym prędkość maksymalna może teoretycznie wynosić 98 km/h, drugim - 104 km/h. Standardowo na wszystkich kołach zakłada się ogumienie o rozmiarze 305/70R22,5. Osie pierwsza i czwarta otrzymują je pojedyncze, gdyż obie są kierowane. Dzięki funkcji elektrohydraulicznego sterowania kołami czwartej osi przeciwbieżnie do kół osi pierwszej autobus ma relatywnie niewielką średnicę zawracania, nie gorszą niż o 6 m krótsze zwykłe, 18-metrowe przegubowce.  
  Wszystko pod kontrolą
Projektując najnowsze 7500 tradycyjnie już Volvo wiele miejsca poświęciło szeroko rozumianemu bezpieczeństwu, w tym, co może szokować w przypadku Szwecji, także zabezpieczeniom przeciw chuliganom. Kabinę kierowcy zabudowano. Kierowca ma też do dyspozycji dwa monitory, przekazujące mu obraz z kamer umieszczonych przy drzwiach czwartych (dwie - jedna na zewnątrz, druga w środku, monitorująca również wnętrze) i trzecich (jedna w środku) oraz z tylnej kamery, wykorzystywanej podczas cofania. Każdy pasażer więc spokojnie wsiądzie czy wysiądzie, każdy wandal zostanie zauważony. Oprócz tego pojazd wyposażono m.in. w: automatyczny system gaśniczy, zlokalizowany w przedziale silnikowym, w miejscu dla dodatkowego ogrzewania, czujniki dymu i zamknięcia drzwi oraz specjalny drążek awaryjny. Jego uruchomienie wyłącza silnik, zapala światła i, jeśli pojazd porusza się z prędkością mniejszą niż 5 km/h, automatycznie zatrzymuje go oraz otwiera drzwi.
Jak na współczesny wyrób przystało, nad prawidłowym działaniem rozlicznych funkcji i różnych systemów autobusu czuwa układ elektroniczny, dokładnej BEA 2 (Bus Electrical Architecture - Elektryczna Architektura Autobusu drugiej generacji), z elektronicznym systemem monitorowania i przesyłania informacji Multiplex 2. Zgodnie z obecnymi tendencjami elektronicznie kontrolowane są w takim razie m.in. układ hamulcowy (EBS) z hamulcami tarczowymi przy wszystkich kołach i w pełni pneumatyczne zawieszenie (ECS). Przy długości 23,99 m biprzegubowe Volvo ma masę całkowitą 34.000 kg, wynikającą z dopuszczalnych obciążeń poszczególnych osi: pierwszej - 7500 kg, drugiej i trzeciej - 11.500 kg oraz czwartej - 7100 kg. Dwa zbiorniki paliwa o pojemności 205 litrów każdy gwarantują pojazdowi zasięg dochodzący do 800 km. Pierwsze doświadczenia z eksploatacji BRT w Goeteborgu są pozytywne. Nie tylko zwróciły się poniesione nakłady, ale przychody z biletów pokrywają koszty użytkowania. Dlatego druga linia już wystartowała, a trzecia jest w planach.
Paweł Zarzeczny
Fot. Volvo Buses  żródło: miesiecznik ciężarówki

Obydwa przeguby wyposażono w dodatkową izolację chroniącą pasażerów przed zimnem i skroplinami gromadzącymi się na wewnętrznej stronie.

 
 

www.bigpoint.com